Rok 2026 zapisze się w historii polskiej przedsiębiorczości jako moment ostatecznego pożegnania z jednolitym limitem kosztów dla aut spalinowych. Najważniejszą cechą obecnego stanu prawnego jest powiązanie przywilejów podatkowych z emisyjnością pojazdu, co w praktyce oznacza drastyczne obniżenie progu odliczeń dla większości tradycyjnych samochodów osobowych. Podczas gdy w 2025 roku standardem był limit 150 000 zł dla wszystkich aut spalinowych, dziś ta kwota stała się luksusem zarezerwowanym wyłącznie dla jednostek o emisji poniżej 50 g CO2/km.
Kluczowe różnice w rozliczeniach (2025 vs 2026)
Przejście na nowe zasady wymusiło na firmach całkowitą zmianę strategii zakupowej. Oto co zmieniło się w technologii rozliczeń:
- Drastyczne cięcie dla spalinówek: Dla aut emitujących powyżej 50 g CO2/km (czyli większości diesli, benzyn i klasycznych hybryd) limit kosztów spadł ze 150 000 zł do zaledwie 100 000 zł.
- Brak ochrony dla leasingu operacyjnego: W przeciwieństwie do aut zakupionych na własność przed końcem 2025 r., leasing operacyjny zawarty wcześniej nie chroni przed nowymi limitami – od 1 stycznia 2026 r. wszystkie faktury kapitałowe podlegają już nowym, niższym proporcjom.
- Utrzymanie premii dla „elektryków”: Limit 225 000 zł dla aut zeroemisyjnych pozostał niezmieniony, co przy obniżeniu progu dla aut spalinowych o 1/3, uczyniło elektromobilność bezkonkurencyjną podatkowo. Stąd też już widzimy duże zainteresowanie leasingiem aut elektrycznych.
Specyfikacja nowych limitów podatkowych w 2026 r.
Współczesny przedsiębiorca musi operować trzema różnymi progami, które determinują opłacalność inwestycji:
- 225 000 zł – samochody elektryczne oraz wodorowe (BEV/FCEV).
- 150 000 zł – samochody niskoemisyjne (PHEV o emisji < 50 g CO2/km).
- 100 000 zł – wszystkie pozostałe samochody osobowe (ICE, HEV, mHEV).
- 75% kosztów eksploatacji – bez zmian pozostaje limit odliczania paliwa i serwisu przy użytkowaniu mieszanym.
- 150 000 zł – niezmieniony limit dla ubezpieczeń AC i GAP (liczony od wartości rynkowej).
Rola wsparcia eksperckiego w nowej rzeczywistości
W gąszczu nowych przepisów kluczową postacią stał się broker finansowy, który nie tylko szuka najniższej marży, ale przede wszystkim analizuje parametry techniczne pojazdu pod kątem homologacji emisyjnej. Samodzielne wyliczenia stały się ryzykowne, dlatego profesjonalny kalkulator leasingowy w 2026 roku musi brać pod uwagę nie tylko stopę procentową, ale i współczynnik proporcji odliczeń wynikający z poziomu CO2 wpisanego w dowód rejestracyjny.

Nowe życie rynku wtórnego
Zmiany uderzyły rykoszetem w leasing samochodów używanych, który w 2025 roku przeżywał oblężenie jako sposób na uniknięcie nadchodzących restrykcji. Dziś, przy zakupie auta z drugiej ręki, przedsiębiorcy szukają niemal wyłącznie rocznych lub dwuletnich hybryd plug-in, które pozwalają „załapać się” na średni limit 150 tys. zł. Tradycyjny leasing samochodów z silnikami Diesla powyżej 2.0 litrów stał się domeną firm, dla których mobilność jest ważniejsza niż optymalizacja podatkowa, gdyż realna korzyść podatkowa w ich przypadku spadła o ponad 30%.
Podsumowanie: Czy to się jeszcze opłaca?
Mimo zaostrzenia przepisów, finansowanie zewnętrzne pozostaje najrozsądniejszym wyborem dla biznesu. Największymi zaletami nowych regulacji są: wymuszenie modernizacji floty na bardziej ekologiczną, przejrzystość stawek ubezpieczeniowych oraz stabilność limitów dla aut elektrycznych. Choć „tanie rozliczanie” aut spalinowych powyżej 100 tys. zł netto przeszło do historii, rynek szybko zaadaptował się do nowej rzeczywistości, stawiając na pojazdy niskoemisyjne jako nowy standard firmowego prestiżu.




Najnowsze komentarze